Off-Camera to nie jest kamera wyłączona.
To kamera, która mówi: „nie”.
Nasz „off” rzucamy współczesnemu rynkowi medialnemu w Polsce.
Nie chcemy dopasowywać się do jego standardów.
Chcemy wyznaczać standardy alternatywne.
5-milionowa Dania dała światu Dogmę.
20-milionowa Rumunia przedefiniowała kino ostatniego pięciolecia.
Czy w 40-milionowej Polsce nie ma ludzi gotowych, by mówić własnym głosem?
Mówimy „off” sytuacji, w której utalentowany twórca po udanym debiucie nie ma szans na
realizację kolejnego filmu, który byłby czymś więcej niż produktem.
Niezależność nie musi kończyć się wraz z pierwszym filmem.
Nie chcemy, by „telewizja” i „rynek” oznaczały „komercję” i „tandetę”.
Chcemy przestawić zwrotnicę na „on” – chcemy,
by twórcy niezależni korzystali z rynku, nie na odwrót.
Dlatego tworzymy ten festiwal. W tym miejscu, w Krakowie.
Wyłącznie w małych i średnich salach.
To ma być miejsce spotkania.
To ma być miejsce rozmowy.
Pora włączyć Off-Camerę. |